Księżycowy klimat katastrofy (Smoleńsk 2010)

W środowisku astrologicznym rozgorzała już na dobre dyskusja nad kosmogramem katastrofy smoleńskiej. Chciałbym także zwrócić uwagę na pewien aspekt tego układu.

Przy rozważaniu takiego wydarzenia i jego wpływu na nasz kraj zwykle rozpatruje się trzy kosmogramy:

  • kosmogram samego wydarzenia (choć, jak wiadomo, jest to ogólny klimat sytuacji jaka występuje w tym miejscu i czasie),
  • porównanie sytuacji (progresja i tranzyt) z kosmogramem chrztu Polski w 966 r. zrektyfikowanym przez Leszka Weresa (PL966),
  • kosmogram kontaktowy wydarzenia z kosmogramem PL966

Jednym z ciekawszych układów katastrofy smoleńskiej jest oczywiście opozycja Saturn — Uran, gdyż opozycja ta jest silnie zaznaczona w każdym z rozpatrywanych kosmogramów. W kosmogramie PL966 występuje progresywnie (trend), w kosmogramie wydarzenia jako tranzyt (fakt) i w kosmogramie kontaktowym „siedzi” na osi MC — IC (znaczenie).

Kosmogram Smoleńsk 2010

Kosmogram Smoleńsk 2010

Moją uwagę jednak zwrócił układ związany z reakcją ludzi, o której tyle w mediach się mówi, niejednokrotnie opluwając reakcję Narodu (bo chyba można, choć przez tę chwilę, tego określenia użyć). Pewnie też dlatego, że miałem szczęście być w Warszawie w sobotę i kilka razy przejść przed Pałacem Prezydenckim widząc zebrane tłumy.

W kosmogramie każda rzecz coś mówi o naturze zjawiska, o roli w nim poszczególnych elementów. Każdy ma znaczenie i, o ile Saturn, Uran, Mars, a nawet Merkury „wpływają” aktywnie na naturę zjawiska, o tyle planety władające znakami wodnymi nadają mu pewien klimat i sens wewnętrzny (choć oczywiście gorzej poddają się intelektualnej analizie).

Można zauważyć, że zarówno kosmogramem wydarzenia, jak i kosmogramem kontaktowym z PL966 włada Księżyc i z pewnością dało się to odczuć w tym, co się działo w naszym kraju. W kosmogramie wydarzenia Księżyc, jako jego władca jest na MC w koniunkcji z Neptunem (w przypadku, gdyby okazało się, że wypadek miał miejsce wcześniej, wówczas na MC „ląduje” Neptun, co nadaje wydarzeniu bardziej uniwersalnego znaczenia). Jest to odgromnik Palca Bożego, który tworzy ta koniunkcja z Saturnem i Marsem. Mars jest najgorzej aspektowaną planetą zarówno w kosmogramie PL966, kosmogramie wydarzenia i kontakcie tych dwóch, czyli jakieś impulsywne, bojowe i agresywne ruchy musiały mieć miejsce, a Saturn, z drugiej strony, próbuje te szczere Księżycowe reakcje zdyscyplinować.

Kosmogram PL966+progresje (zielone)+tranzyt (niebieski)

Kosmogram PL966+progresje (zielone)+tranzyt (niebieski)

Takie luźne skojarzenie: koniunkcja ta jako odgromnik pozwoliła odreagować ludziom poprzez zebranie się przed Pałacem (MC), pod wpływem kolektywnej potrzeby (Neptun) w sposób dość przyjazny (Wodnik), choć później lepiej zorganizowany (dwadasamsa Koziorożca), by uwspólnić targające wszystkimi emocje (Księżyc) i trochę (takie miałem odczucie) niezrozumienie, co się stało (Neptun) i to wszystko w kontekście religijnym (IX sektor), który to kontekst niezależnie od tego, co głoszą różne „autorytety” (zwykle lewicowe), zawsze był także siłą Polski.

W kosmogramie kontaktowym (co dla nas ważniejsze) położenie Księżyca jako władcy jest równie ciekawe, gdyż odbiera on harmonijne aspekty zarówno od Neptuna jak i Plutona, co wskazuje (w jakimś sensie), że reakcja narodu była właściwa, a chcąc uniknąć oceny, na pewno znacząca. Zresztą Księżyc ów w kosmogramie PL966 także jest w Wodniku. Dlatego denerwowały mnie nieco kpiny z pustego zrywu narodu. Te całe michnikowe apele „do przyjaciół Moskali”, kiedy jeszcze nic nie wiadomo, wzruszający gest Putina tulącego Tuska… Czy oni wszyscy zapomnieli kim pan Putin był? Czy oni wszyscy zapomnieli, jaka była nasza historia? I pojawiające się w mediach peany na cześć Rosjan i kpiny z własnego Narodu. Krew człowieka zalewa! Nasuwa się jeszcze refleksja, czy w dobie ujednolicania nas z UE (w końcu UE chce nawet płeć ujednolicić!), zaprzeczaniu wartościom narodowym (wiem, że są też negatywne tego konsekwencje), taki zryw może nieco (choćby nawet na chwilę) ludźmi potrząsnąć.

Zresztą w tej progresywnej opozycji Saturn — Uran w kosmogramie PL966 bierze też udział progresywny Księżyc, który ląduje dokładnie na Saturnie i MC (też dodatkowo odbierający sekstyl od tranzytującego Neptuna). I może dlatego saturnowe siły próbują księżycowe reakcje uznać, za nieistotne. A to, że znowu czcimy tragedię… Cóż, taki mamy kosmogram i jeżeli nawet to nas charakteryzuje, często to pozwalało nam się również podnieść (właśnie jako Narodowi).

Kosmogram kontaktowy PL966 i katastrofy

Kosmogram kontaktowy PL966 i katastrofy

Cały ten księżycowo-neptunowo-plutonowy aspekt (oczywiście nie jedyny, ale kto zna mój kosmogram, wie, że nieobca mi jest koniunkcja Księżyc — Neptun ;-)), nadaje, wg mnie, zjawisku klimat pewnego znaku. Jak mawiał ksiądz Bronisław Bozowski:

„nie ma przypadków, są tylko znaki”.

I muszę powiedzieć, że coś takiego dało się odczuć, gdy w gronie astrologicznych przyjaciół przedzieraliśmy się przez te tłumy. To nawet nie był smutek, lęk, emocje, ale pewna pustka i odczucie, że stało się coś ważnego dla nas, choć kompletnie nie wiemy, jaki temu nadać sens. Ot, takie odczucia…

Choć jestem zwolennikiem spiskowej teorii (praktyki) dziejów, więc w kosmogramach usilnie próbowałem coś dostrzec w tym względzie (może Pluton w szóstym w dwadasamsie Ryb – coś pogrzebali przy drobiazgach, może Pluton w korzeniach kontaktu, oj, kiepsko aspektowany) i nie do końca mi się udało. Jeszcze się nie poddałem, ale bardziej uległem tej księżycowej sferze kosmogramów (trudno się dziwić, wszak moje Słońce jest na Księżycu kontaktu).

Pytanie tylko, czy ten (choćby chwilowy) poryw, uda się wykorzystać. Jeśli nawet nie, wiele osób się może przebudzi i zastanowi, nad tym, co się dzieje.

Dodatkowo: ciekawe, że Słońce progresywne wydarzenia za dwa lata „wyląduje” na kontaktowym Merkurym (może coś się dowiemy), a za pięć lat na kontaktowym Słońcu.

Przepraszam za odrobinę polityki w tych uwagach, ale jakoś tak wyszło…

Maciej Lison